wtorek, 25 czerwca 2019

Chelsea Flower Show 2019. Najpiękniejsze ogrody. Cz.3

Miejsce 3. The Morgan Stanley Garden.


Ostatni na podium ogród jest zupełnie inny niż dwa poprzednie (klik, klik). Pierwszy i drugi były bardzo spokojne, harmonijne i subtelne. Ten opływa złotem i luksusem. Bogactwo uwidocznione w postaci złotych i miedzianych elementów dekoracyjnych skontrastowane jest roślinnością przywodzącą na myśl naturalne łąki i zarośla. Duży jest udział roślin pospolitych i rodzimych dla Wielkiej Brytanii. Chyba właśnie ten kontrast sprawił, że ogród tak bardzo przykuł moją uwagę i postanowiłam dać mu miejsce na głównym podium.




Pawilon ogrodowy umieszczony na końcu kompozycji podzielony został na dwie części: jedną z pełnym, a drugą z ażurowym sufitem. Dzięki temu jego konstrukcja jest, pomimo sporych rozmiarów, bardzo lekka. Zadaszona część daje możliwość schowania się przed deszczem. Altana oglądana z przodu ogrodu, sprawia wrażenie obrazu zawieszonego na jego tylnej ścianie.

W ogrodzie nie zabrakło wody i, co ciekawe, nawet obrzeże zbiornika wykonane zostało w kolorze złotym. Bardzo podoba mi się taka konsekwencja w doborze materiałów oraz dbałości o detale.




Ramy naturalistycznej roślinności nadają strzyżone formy cisa. Dzięki takiemu zabiegowi ogród będzie atrakcyjny również zimą. Kiedy byliny zupełnie zanikną, główną rolę przejmą cisy oraz sosna. Ciekawy okaz sosny czarnej austriackiej (Pinus nigra austriaca) wybrany został przez projektanta - Chrisa Beardshawa, specjalnie ze względu na nietypowy pokrój. Drzewo ma pochylony pień i potrzebowało specjalnej podpory, aby móc zdrowo rosnąć. Dla projektanta nie był to jednak powód do tego, aby je odrzucić. Przeciwnie, postawił wykorzystać tę niedoskonałość i zamienić ją w atut. Sosna stanowi główny okaz soliterowy ogrodu i, poza tym, że wygląda ciekawie, niesie ze sobą dodatkowy przekaz - nie warto zbyt szybko pozbywać się starych i nieidealnych roślin z ogrodu. O każdą z nich warto powalczyć. Szczególnie, że na takie duże drzewo trzeba czekać wiele lat, a zbyt pochopna decyzja o wycince jest nieodwracalna.




Do złotych dodatków dobrane zostały fioletowe, białe, bordowe i pomarańczowe kwiaty. Najbardziej niesamowite wrażenie zrobiła na mnie dziewanna 'Clementine'. Ta pospolita roślina prezentowała się równie okazale co złota kula umieszczona ponad zbiornikiem wodnym i stanowiła niejako roślinne powtórzenie rzeźby:


Najokazalej prezentował się irys 'Kent Pride', pięknie wyeksponowany na tle formy topiarycznej cisa:


Przepięknym, głębokim kolorem wyróżniał się też mak lekarski 'Black Peony':


Poniżej, dla dociekliwych, pełna lista roślin z tego ogrodu:

 
A tak wyglądała wizualizacja projektu:



Trzy pierwsze miejsca najpiękniejszych wg mnie ogrodów Chelsea Flower Show zostały przyznane :) 
Niebawem zaprezentuję Wam kolejne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz